„Traktuje pracę jako tkankę, którą staram się reinterpretować przestrzeń. Od początku do końca wszystko dzieje się w kompletnej improwizacji. Działanie narzędzia jest raczej intuicyjne i nigdy nie wiem czy kreska, która jako punkt wyjścia przemieni się w strumień wody, czy efekt eksplozji. Nic nie jest przewidziane, dopóki nie zaistnieje na papierze. Zależy mi na uwzględnieniu czułości do natury i materii, tej już istniejącej jak zarówno wyimaginowanej. Przy pomocy czarnego długopisu i flamastra rozbudowuję platformy fikcyjnego świata. Całość bazuje na wykorzystaniu tekstur i kontrastów między ciepłą szarością, a czernią. Praca jest cichą sferą abstrakcyjnych przedmiotów i elementów budowaną jednocześnie podczas refleksji nad samą sobą.”
Back to Top